Korona Gór Polski

Korona Gór Polski to najwyższe szczyty wszystkich pasm górskich na terenie kraju. Jest ich 28. Niektóre szczyty z listy budzą kontrowersje, bo ponoć są wyższe punkty, ale to tylko kilka przypadków. Zabawa polega na tym, że po zapisaniu się do Klubu Zdobywców Korony Gór Polski otrzymuje się książeczkę, w której przybija się stempelki z okolicznych schronisk, znajdujących się na szczytach skrzyneczek lub innych pobliskich miejsc, oraz wkleja zdjęcia ze szczytów. Szczegółowe informacje dostępne są na stronie KGP. Do Klubu przystąpiłam w sierpniu 2017 roku, a zdobywanie Korony, można powiedzieć, zaczęłam z hukiem, bo od Rysów – ostatniego szczytu z listy.

Jedne górki są ciekawsze, drugie mniej, ale przynależność do Klubu sprawia, że jeździ się w miejsca, w które normalnie by się nie pojechało i zdobywa szczyty, o których nie miało się pojęcia. Inicjatywa w mojej ocenie rewelacyjna.

Po zdobyciu wszystkich szczytów, książeczkę należy wysłać do weryfikacji i po zatwierdzeniu przez komisję zdobywa się godność Zdobywcy Korony Gór Polski, w tym odznakę, dyplom oraz legitymację. Uprawnia to do pewnych zniżek w punktach PTTK. Przystępując do Kluby, za dodatkową opłatą można też nabyć odznakę klubowicza i z dumą nosić na plecaku – jeśli ktoś gotowy jest zrobić w nim dziurkę.

IMG_4696

Poniżej wykaz szczytów z listy, a jeszcze dalej zdjęcia z tych już przeze mnie zdobytych oraz przykładowe trasy.

  1. Łysica – Góry Świętokrzyskie – 612 m n.p.m.
  2. Ślęża – Masyw Ślęży – 718 m n.p.m.
  3. Skopiec – Góry Kaczawskie – 724 m n.p.m.
  4. Kłodzka Góra – Góry Bardzkie – 765 m n.p.m.
  5. Chełmiec – Góry Wałbrzyskie – 851 m n.p.m.
  6. Biskupia Kopa – Góry Opawskie – 889 m n.p.m.
  7. Lubomir – Beskid Makowski – 904 m n.p.m.
  8. Szczeliniec Wielki – Góry Stołowe – 919 m n.p.m.
  9. Czupel – Beskid Mały – 933 m n.p.m.
  10. Waligóra – Góry Kamienne – 936 m n.p.m.
  11. Skalnik – Rudawy Janowickie – 945 m n.p.m.
  12. Jagodna – Góry Bystrzyckie – 977 m n.p.m.
  13. Kowadło – Góry Złote – 989 m n.p.m.
  14. Lackowa – Beskid Niski – 997 m n.p.m.
  15. Wielka Sowa – Góry Sowie – 1015 m n.p.m.
  16. Wysoka – Pieniny – 1050 m n.p.m.
  17. Orlica – Góry Orlickie – 1084 m n.p.m.
  18. Rudawiec – Góry Bialskie – 1112 m n.p.m.
  19. Wysoka Kopa – Góry Izerskie – 1126 m n.p.m.
  20. Mogielica – Beskid Wyspowy – 1171 m n.p.m.
  21. Skrzyczne – Beskid Śląski – 1257 m n.p.m.
  22. Radziejowa – Beskid Sądecki – 1262 m n.p.m.
  23. Turbacz – Gorce – 1310 m n.p.m.
  24. Tarnica – Bieszczady – 1346 m n.p.m.
  25. Śnieżnik – Masyw Śnieżnika – 1425 m n.p.m.
  26. Śnieżka – Karkonosze – 1602 m n.p.m.
  27. Babia Góra – Beskid Żywiecki – 1725 m n.p.m.
  28. Rysy – Tatry – 2499 m n.p.m.

1. Łysica – Góry Świętokrzyskie – 612 m n.p.m.

NIEZDOBYTA (niby zdobyłam będąc nastolatką, ale do zabawy niestety się nie liczy)

2. Ślęża – Masyw Ślęży – 718 m n.p.m.

Ślężę mamy pod przysłowiowym nosem, więc wiele razy tam wchodziliśmy, różnymi drogami. Mój ulubiony szlak na górę to szlak niebieski z Przełęczy Tompadła, a powrót czerwonym i czarnym. Łącznie około 8 km do zrobienia w 2,5 godziny, 420 m przewyższeń. Pieczątka dostępna w schronisku na szczycie.

Ślęża trasa

3. Skopiec – Góry Kaczawskie – 724 m n.p.m.

Na Skopiec wchodziliśmy tego samego dnia co na Skalnik (17. marca 2019 roku), wybraliśmy więc w miarę krótką trasę – żółtym i niebieskim szlakiem z miejscowości Komarno. 2 km do zrobienia w pół godziny, niecałe 100 m do góry. My jeszcze pokręciliśmy się po okolicy, więc wyszło trochę więcej. Pieczątka dostępna w skrzyneczce na szczycie.

Skopiec trasa

4. Kłodzka Góra – Góry Bardzkie – 765 m n.p.m.

Jeden z moich ulubionych trekkingów, który zrobiliśmy 1. września 2019 roku. Samochód zostawiliśmy w Bardzie w okolicach stacji kolejowej. Przy Nysie Kłodzkiej weszliśmy na szlak niebieski połączony z zielonym i stamtąd na szczyt Kalwaria z kaplicą. Odcinkiem tym biegnie również Droga Krzyżowa. Dalej niebieskim szlakiem, przez Przełęcz Łaszczową, aż do rozdroża pod Kłodzką Górą, gdzie odbiliśmy na szlak żółty. Kiedy wcześniej czytałam opisy wejścia na ten szczyt, pisano, że ciężko go znaleźć, bo należy odbić kawałek w las, co nie było oznakowane. Teraz zdaje się część lasu w okolicy szczytu wykarczowano, bo widoczny jest on jak na dłoni. Schodziliśmy żółtym szlakiem, aż do Kłodzka, skąd kolejką dojechaliśmy do Barda. Razem pokonaliśmy 19 km, 770 m przewyższeń, co zajęło nam 5:10 (bez pociągu). Pieczątka dostępna w skrzyneczce na szczycie.

Kłodzka Góra trasa

5. Chełmiec – Góry Wałbrzyskie – 851 m n.p.m.

Zdobyty 30. marca 2019 roku. Ruszyliśmy z miejscowości Konradów szlakiem niebieskim. Samochód zostawiliśmy na osiedlu, nie było tam dedykowanego parkingu. Na trzecim skrzyżowaniu szlaków niebieskiego i czarnego odbiliśmy na prawo na szlak czarny, a następnie w lewo na zielony. Na dół zeszliśmy szlakiem żółtym. Jak widać na poniższej mapce, jest sporo możliwych kombinacji. Nam trasa zajęła 2 godziny, w tym czasie pokonaliśmy 7,35 km oraz 420 m przewyższeń. Wieża widokowa na szczycie była akurat w remoncie, więc po pieczątkę zgłosiliśmy się do domu zdrojowego w Szczawnie-Zdroju.

Chełmiec trasa

6. Biskupia Kopa – Góry Opawskie – 889 m n.p.m.

Opis wejścia tutaj.

7. Lubomir – Beskid Makowski – 904 m n.p.m.

Lubomir zdobyliśmy 23. czerwca 2019 roku, czerwonym szlakiem z Węglówki. Nie mieliśmy tego dnia dużo czasu, więc wybraliśmy najkrótrzy szlak. Na szczycie znajduje się obserwatorium i w określonych porach odbywa się prezentacja historii obiektu. W środku też można wziąć pieczątkę do książeczki. Nie polecam stołowania się w Gościńcu pod Lubomirem.

Lubomir trasa

8. Szczeliniec Wielki – Góry Stołowe – 919 m n.p.m.

Najpopularniejsza trasa na Szczeliniec prowadzi po swojego rodzaju kamiennych schodach, jest jednak trasa o wiele ciekawsza, zaczynająca się przy Zalewie Radkowskim, która na koniec przybiera kształt ducha-mieśniaka. Pokonywałam ją dwukrotnie, pieczątkę w książeczce przybiłam 22. lipca 2018 roku. Najpierw żółtym szlakiem przez piękny las, częściowo wzdłuż potoku, później na szkrzyżowaniu szlaków żółtego i niebieskiego odbija się w prawo na szlak niebieski. Kawałeczek trzeba przejść drogą, aby później odbić znów w lewo w las. Gdy szlak niebieski się kończy, odbija się na zielony, prowadzący na szczyt i przez miasto skalne. Pieczątkę można wziąć w schronisku. Na dół schodzi się szlakiem czerwonym, gdzie na Rozdrożu pod Skalnymi Wrotami odbić należy na szlak niebieski, później z niebieskiego na zielony, który doprowadzi nas do mijanego w pierwszą stronę Wodospaku Prośny. Zółtym szlakiem wraca się do zalewu i tak oto pokonuje się 13,5 km, 585 m przewyższeń w około 4,5 godziny (w sklanym mieście często robią się „korki”).

Szczeliniec trasa

9. Czupel – Beskid Mały – 933 m n.p.m.

Opis wejścia tutaj.

10. Waligóra – Góry Kamienne – 936 m n.p.m.

Na Waligórę weszliśmy 12. maja 2018 roku, dzień przed startem w półmaratonie górskim w Jedlinie. Nie mieliśmy w planie się przemęczać, wybraliśmy więc najkrótszy szlak, zaczynając przy Schronisku PTTK Andrzejówka (szlak żółty), gdzie można wziąć pieczątkę do książeczki. Podejście na szczyt jest krótkie (15 minut), ale bardzo strome. Warto jeszcze pospacerować po okolicznym lesie, aby zobaczyć ruiny Zamku Radosno.

Waligóra trasa

11. Skalnik – Rudawy Janowickie – 945 m n.p.m.

Na Skalnik wchodziliśmy tego samego dnia co na Skopiec (19. marca 2019 roku). Startowaliśmy z miejscowości Czarnów, czarnym szlakiem. Dalej czarnym połączonym z niebieskim, a na Rozdrożu pod Bobrzakiem weszliśmy na szlak czerwony (później łączący się z żółtym). Z rozdroża Pod Ostrą Małą weszliśmy w górę na skałki – jest tam punkt widokowy. Kawałek wróciliśmy się do rozdroża i poszliśmy szlakiem niebieskim (samym niebieskim) na Skalnik. Następnie wróciliśmy się w okolicę rozdroża, by szlakiem zielonym połączonym z niebieskim zejść na dół do Czarnowa. Trasa wyniosła około 7,5 km, 316 m do góry. Zajęło nam to sporo czasu, gdyż na czerwonym szlaku leżało jeszcze sporo śniegu. Pieczątka dostępna w skrzyneczce na szczycie.

Skalnik trasa

12. Jagodna – Góry Bystrzyckie – 977 m n.p.m.

Jagodną zdobyliśmy 9. września 2018, tego samego dnia co Orlicę. Szlak na Jagodną jest super na biegówki, ale do spacerowania nie jest specjalnie ciekawy. Spotkany na górze człowiek powiedział nam, że prawdziwy szczyt (wyższy o kilka metrów) jest w innym miejscu, schodząc na dół należy odbić w lewo w las. Odbiliśmy, ale nic nie znaleźliśmy. Faktycznie Mapa Turyustyczna pokazuje tam szczyt zwany Sasanką. Łącznie w półtorej godziny zrobiliśmy 8,8 km, 230 m przewyższeń. Na dole w Schronisku PTTK Jagodna przybiliśmy pieczątki i zjedliśmy pyszny obiad. Mają tam świetne jedzonko, do tego duże porcje. Hitem są placki z jagodami.

Jagodna trasa

13. Kowadło – Góry Złote – 989 m n.p.m.

W czasie jednego trekkingu 1. lipca 2018 roku zdobylismy Rudawiec i Kowadło. Samochód zostawiliśmy w miejscowości Bielice, niestety nie było tam dedykowanego miejsca do parkowania, ale znaleźliśmy miejsce. Najpierw szliśmy szlakiem niebieskim, później na rozdrożu przy Czarnym Potoku odbiliśmy w prawo na szlak zielony i trzymaliśmy się tego szlaku aż do Rudawca (pieczątka w skrzyneczce na szczycie). Następnie kawałek zawróciliśmy i zeszlismy z zielonego szlaku idąc dobry kawałek granicą. Tak doszliśmy do szlaku niebieskiego, przeszliśmy przez zieloną granicę i dotarliśmy do chaty turystycznej Paprsek. Tam zjedliśmy super tłusty obiad (jak to w Czechach), i dalej ruszyliśmy szlakiem czerwonym po stronie czeskiej. Na rozdrożu Císařská bouda odbiliśmy na szlak zielony. Odcinek szlaku łączy się z niebieskim, a później żółtym. Na rozdrożu U Smrku zeszliśmy na sam szlak żółty i tak doszliśmy do szczytu Kowadło. Szybko przybiliśmy pieczątki i ruszyliśmy dalej, było już dosyć późno. Wróciliśmy się do rozdroża pod Kowadłem i odbiliśmy na szlak zielony do Bielic. Cała trasa wyniosła 22,7 km i zajęła nam 6:20 łącznie z obiadem. W tym czasie pokonaliśmy 800 m przewyższeń. Ponieważ odcinek przy granicy z Czechami od Rudawca do chaty turystycznej Paprsek nie jest oficjalnym szlakiem, nie ma możliwości wyznaczenia naszej trasy na Mapie Turystycznej.

14. Lackowa – Beskid Niski – 997 m n.p.m.

Opis wejścia tutaj.

img_5841

lackowa-trasa

15. Wielka Sowa – Góry Sowie – 1015 m n.p.m.

Na Wielkiej Sowie byłam już kilka razy, moja ulubiona trasa to trekking na Wielką Sowę, Małą Sowę i w drodze powrotnej na Kalenicę. Pierwszy raz trasę tą przeszłam 26. maja 2018 roku i wtedy też wzięłam pieczątkę do książeczki. Zaczyna się przy Schronisku PTTK Zygmuntówka, skąd czerownym szlakiem wchodzimy na szczyt KGP (pieczątkę miała pani sprzedająca upominki ze szczytu). Stamtąd żółtym szlakiem schodzimy na Małą Sowę, a później wracamy się, aby odbić na szlak czerwony w dół. Przy Schronisku Sowa kierujemy się na szlak żółty i schodzimy na dół do drogi. Po przejsciu przez drogę odnajdujemy szlak czerwony, który doprowadzi nas do Kalenicy z metalową wieżą widokową, na której opisane są góry z widocznych pasm górskich. Cała trasa to niecałe 20 km, 670 m wzniesień. Do pokonania w 5 godzin z niewielkimi przerwami.

Wielka Sowa trasa

16. Wysoka – Pieniny – 1050 m n.p.m.

Opis wejścia tutaj.

17. Orlica – Góry Orlickie – 1084 m n.p.m.

Orlicę zdobyliśmy 9. września 2018 roku, tego samego dnia co Jagodną. Samochód zostawiliśmy na parkingu przy Autostradzie Sudeckiej, przy szlaku zielonym. Początkowy odcinek szliśmy asfaltem, później odbijając na prawo w las. Na Rozdrożu pod Orlicą zeszliśmy z zielonego szlaku, aby zaraz wejść na szlak czerwony i tam już na szczyt. Trasa w dwie strony to 4,1 km, 192 m do góry, zajmuje około godziny. Po zejściu na dół, podjechalismy do Zieleńca do Schroniska Orlica po pieczątkę.

Orlica trasa

18. Rudawiec – Góry Bialskie – 1112 m n.p.m.

Opis trasy w punkcie 13, gdyż Rudawiec i Kowadło zdobyliśmy w czasie jednego trekkingu dnia 1. lipca 2018 roku.

19. Wysoka Kopa – Góry Izerskie – 1126 m n.p.m.

Wysoka Kopa jest szczytem dosłownie schowanym w krzakach. 1. października 2017 roku nie było go łatwo znaleźć. Na szczyt można wejść również z Jakuszyc albo Świeradowa, my wchodziliśmy ze Szklarskiej, zostawiając samochód przy skrzyżowaniu ulic Oficerskiej i Osiedle Podgórze. Idąc tamtędy, pieczątkę potwierdzającą wejście na szczyt można wziąć w Schronisku Wysoki Kamień. Trasa nie jest skomplikowana. Zaczynamy szlakiem czerwonym, później połączeniem szlaku niebieskiego z czerwonym, aż na jednej z wiat zobaczymy znak jak na zdjęciu poniżej. Po cofnięciu się kilkaset metrów szlakiem czerwonym, na dół natomiast wrócić można szlakiem niebieskim, aby nie wracać tą samą drogą. Końcówkę jednak trzeba będzie przejść asfaltem czarnym szlakiem. Cała trasa to 15,5 km, 530 m w górę, do pokonania w 3,5 godziny.

WhatsApp Image 2020-05-27 at 16.35.13

Wysoka Kopa trasa

20. Mogielica – Beskid Wyspowy – 1171 m n.p.m.

Opis wejścia tutaj.

img_5967

mogielica-trasa

21. Skrzyczne – Beskid Śląski – 1257 m n.p.m.

Opis wejścia tutaj.

22. Radziejowa – Beskid Sądecki – 1262 m n.p.m.

Wracając z Bieszczadów – specjalnie używam tej odmiany, gdyż jest ona bardziej tradycyjna, a słownik ortograficzny podaje zarówno formy „Bieszczad” jak i „Bieszczadów” za poprawne. No więc wracając z Bieszczadów, zdecydowaliśmy się zahaczyć o Radziejową. Było to dnia 14. czerwca 2020 roku. Wcześniej pojechaliśmy do Krynicy, aby tam wdrapać się na nową wieżę widokową, ale była tak gęsta mgła, że wydawanie po 49 zł za bilet, aby zobaczyć „nic”, nie miało dla nas sensu. Pojechaliśmy więc do Obidzy w pobliży Polanicy Zdróju, skąd na szczyt Radziejowej prowadzi najkrótsza trasa. Samochód można zostawić albo pod bacówką, albo pojechać jeszcze dalej – na końcu drogi jest parking. Podjazd jest bardzo wąski i kręty, co kilkaset metrów przy drodze znajdują sie zatoczki na „mijanki”. Sam szlak momentami nie jest najlepiej oznaczony, gęsta mgła nie pomagała. Z bacówki początkowo należy kierować się szlakiem czerwonym. Pierwszy odcinek jest połączony ze szlakiem zielonym, później z niebieskim. Gdy szlak niebieski odbija w las, należy kierować się za nim. Przy szczycie Wielki Rogacz ponownie natomiast wejść na czerowny i jego trzymać się już do szczytu, na Przełęczy Żłobki odbijając na prawo. Znajduje się tam dosyć strome podejście. W lepszą pogodę trasa na pewno byłaby przyjemniejsza. Łącznie w 2:30 pokonaliśmy 10,3 km, w tym 512 m przewyższeń.

Radziejowa

23. Turbacz – Gorce – 1310 m n.p.m.

Opis wejścia tutaj.

24. Tarnica – Bieszczady – 1346 m n.p.m.

Pochodzę z Podkarpacia i aż wstyd się przyznać, że na Tarnicę pierwszy raz weszłam dopiero w sierpniu 2017 roku. Czekałam wtedy na ksiażeczkę, więc wejście mogłam zaliczyć do zdobytych dopiero rok później – 24. sierpnia 2018 roku. Aby nie wracać się po swoich śladach, samochód zaparkować można w miejscowości Wołosate i po nabyciu biletu do Bieszczadzkiego Parku Narodowego (w budce można również wziąć pieczątkę do książeczki) udać się na górę niebieskim szlakiem. Na Przełęczy pod Tarnicą należy odbić na krótki szlak żółty. Po powrocie na Przełęcz zejść można czerwonym szlakiem do Ustrzyk Górnych i tam na parkingu w centrum łapać meleks do Wołosatego. Cała trasa to 12,5 km, 700 m przewyższeń, do zrobienia w 3:30.

Tarnica trasa

25. Śnieżnik – Masyw Śnieżnika – 1425 m n.p.m.

Na Śnieżnik wchodziłam kilka razy, ale zawsze tą samą trasą. Wydaje mi się z resztą, że jest bardzo sympatyczna. Do swojej kolekcji gór KGP zaliczyłam go 11. marca 2018, ale zdjęcie wybrałam późniejsze. Samochód zostawialiśmy w Międzygórzu, na końcu ulicy Śnieżnej, następnie czerwonym szlakiem, aż do Schroniska PTTK na Śnieżniku. Część tego odcinka jest dosyć stroma, później robi się łagodniej, a szlak prowadzi przyjemnym lasem. W schronisku można oczywiście zrobić sobie przerwę i przybić pieczątkę w książeczce, a następnie rusza się dalej na szczyt – ten odcinek to około 1,5 km. Ze szczytu prowadzi kilka szlaków, jeśli ktoś ma ochotę się tam pokręcić. Jak nie – wracamy do schroniska i stamtąd odbijamy na prawo na szlak czerowny połączony z żółtym, a z niego w dół na niebieski, aż dojdziemy do samochodu. Szlak niebieski jest nieco mniej ciekawy niż czerwony, jednak jest łagodniejszy, a tym samym łatwiejszy do zejścia. Cała trasa to 15,5 km, 740 m przewyższeń, do pokonania w 4 godziny, jeśli nie zasiedzimy się w schronisku.

img_5705

 

Śnieżnik trasa

26. Śnieżka – Karkonosze – 1602 m n.p.m.

Na Śnieżkę również wchodziłam kilka razy, można wybrać sporo opcji. Jeśli nie jest się uzależnionym od zaparkowanego samochodu, warto zacząć z Karpacza z Przełęczy Okraj czerwonym szlakiem, zejść niebieskim do Świątyni Wang i dalej w dół koło Gołębiewskiego z powrotem do Karpacza. Można również przejść koło Wodospadu Kamieńczyk w Szklarskiej Porębie, przez Śnieżne Kotły, aż na Śnieżkę. Jeśli jednak chce się spokojnie zaparkować samochód, nie iść zbyt długo asfaltem czy chodnikami, a jednak zrobić trasę okrężną to proponuję trasę, którą w celu zdobycia pieczątki w książeczce KGP przeszliśmy 6. maja 2018 roku. Samochód można zostawić na jednym z parkingów w okolicy skrzyżowania ulic Karkonoskiej i Na Śnieżkę. Spod Wanga niebieskim szlakiem dochodzi się do Domu Śląskiego, mijając po drodze Schronisko PTTK Samotnia przy Małym Stawie i Strzechę Akademicką. Następnie z Domu Śląskiego na szczyt czerwonym szlakiem, gdzie w obserwatorium można wziąć pieczątkę. Ze Śnieżki schodzi się szlakiem niebieskim – czerwony w szczycie sezonu jest szlakiem jednokierunkowym. Gdy jesteśmy z powrotem przy Domu Śląskim, odbić należy na prawo na szlak czerwony. Początkowo schodzi się po swego rodzaju kamiennych schodach, następnie szlak prowadzi przez las, aż do ulicy Karkonoskiej, skąd pozostaje nam już tylko zlokalizowanie samochodu. Cała trasa to 19 km i 919 m przewyższeń, która zajęła nam 6 godzin razem z przerwami, ale do pokonania w 4,5 godziny.

Śnieżka trasa

27. Babia Góra – Beskid Żywiecki – 1725 m n.p.m.

Opis wejścia tutaj.

28. Rysy – Tatry – 2499 m n.p.m.

Gdy w sierpniu 2017 roku pojechałam w Tatry, była to moja pierwsza wizyta od bardzo długiego czasu. Ostatni raz byłam tam z rodzicami mając pewnie koło dziesięciu, może dwunastu lat. Na wejście wybraliśmy 31. sierpnia, trasa wyniosła 25 km, około 1550 m w górę. Wstaliśmy o 5-tej rano, aby o 6:00 być już na Palenicy Białczańskiej. Stamtąd asfaltową drogą ruszyliśmy w górę w kierunku Morskiego Oka, miejscami skracając drogę szlakiem przez las. W Schronisku PTTK Morskie Oko można wziąć pieczątkę do książeczki. Później idzie się dalej czerwonym szlakiem przez Czarny Staw, aż na szczyt. Idąc w górę bardzo obawiałam się zejścia w dół – gdy obróciłam się za siebie, szlak wyglądał bardzo stromo. Jednak zejście było łatwiejsze niż myślałam. Oczywiście przy szlaku zamontowane są łańcuchy. Około 6 godzin po starcie byliśmy na szczycie. Gdy doszliśmy na parking była już 19-sta. Robiliśmy po drodze spore przerwy, trasę na pewno da się pokonać o wiele szybciej. Ale nie tylko po to chodzi się po górach aby wejść na szczyt, ale aby się tymi górami nacieszyć…

Rysy trasa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s