KROKUS POKUS, czyli Majówka w Nowym Targu

Ze względu na sami-wiecie-co, dość mieliśmy już siedzenia na miejscu i kręcenia się w kółko po tych samych trasach. Fakt faktem – nigdy nie nachodziliśmy się aż tyle po górach w zimie jak tego roku i było pięknie, ale chcieliśmy w końcu gdzieś się wyrwać. Wachaliśmy się, czy w Gorce, Tatry czy Pieniny – na…

SINE WIRY I SPACER PO TORACH, czyli Bieszczady 2020 vol. 2

Jak o tym teraz myślę, to wszystkie dni wolne spędziliśmy w tym roku w górach. Najpiew okolice Szczyrku, gdzie zdobyliśmy 3 szczyty z listy Korony Gór Polski. Później Bieszczady i 16 Bieszczadzkich Tysięczników. Następnie okolice Krynicy i kolejne dwie góry do książeczki KGP. A na koniec lata Tatry i 100 przebytych kilometrów. Do tego wielokrotnie…

DWIE WIEŻE, czyli Bazaltowa, Radogost i Wąwóz Myśliborski

Na weekend zaplanowaliśmy trekking z Myśliborza w powiecie Jaworskim, przez Górę Bazaltową, Radogost i Wąwóz Myśliborski. Trasa miała wynieść niecałe 15,5 km, bez większych przewyższeń – 520 metrów. W sam raz, aby kontynuować rozchodzenie nowych butów i nie zamęczyć kontuzjowanego kolana. Po przyjeździe do Myśliborza, kierowaliśmy się za drogowskazami na parking, znajdujący się zaraz przy…

SPACER W KORONACH DRZEW, czyli Lackowa, Mogielica i trekking wokół Krynicy (KGP #14, 20)

Tydzień przed naszym zaplanowanym przyjazdem do Krynicy-Zdroju, powiat nowosądecki został zakwalifikowany jako strefa czerwona (powyżej 12 zakażeń Covid-19 na 10000). Trochę się wahaliśmy, ale z drugiej strony w Szczyrku też przebywaliśmy w okresie obowiązkowego noszenia maseczek w przestrzeni publicznej. Może przynajmniej będzie mniej ludzi, pomyśleliśmy. Do Krynicy przyjechaliśmy w czwartek późnym popołudniem i od razu…

DROGA ZBŁĄKANYCH WĘDROWCÓW

Tym razem wybierając miejsce na weekendowy trekking, argumentacja była dość prozaiczna – blisko Schroniska PTTK Jagodna, bo mają tam super jedzonko, więc fajnie byłoby zjeść tam po spacerze obiad. Padło zatem na Góry Bystrzyckie. Gdy przeglądałam Mapę Turystyczną w poszukiwaniu trasy, moją uwagę przyciągnęła droga niebiegnąca oficjalnym szlakiem, na mapie nazwana Drogą Zbłąkanych Wędrowców. Zaczęłam…

DROGĄ PRZEZ PIEKIEŁKO, czyli Biskupia Kopa (KGP #6)

Biskupia Kopa to 22-gi szczyt z listy Korony Gór Polski, przy którym przybiłam dziś pieczątkę, 6-ty na liście pod względem wysokości. Dróg na szczyt jest wiele. Jeśli komuś zależy na szybkim zgarnięciu stempla, wyrobi się w półtorej godziny. Nam zależało na dłuższym spacerze, bo zapowiadał się piękny dzień polskiej złotej jesieni. Na szczyt chcieliśmy wejść…

GWIAZDY I KORONY, czyli Wysoka i Turbacz (KGP #16, 23)

W sierpniu tego roku, w ramach odpoczynku od codziennych trekkingów w Tatrach, wybraliśmy się na spływ Dunajcem. Prowadził nas młody chłopak, opowiadając o pienińskich legendach i przyrodzie. Wtedy właśnie zdecydowaliśmy, że wybierzemy się jesienią w Pieniny. Nocleg zarezerwowaliśmy w pobliżu Jeziora Czorsztyńskiego w Willi Jordanówka – gorąco polecam. Wyjazd zaplanowaliśmy od soboty do poniedziałku, z…

W KRAINIE SKŘÍTKÓW, DRAKÓW I RUMCAJSA, czyli Czeski Raj po raz drugi

Po zeszłorocznym pobycie w Czeskim Raju, z którego byliśmy więcej niż zadowoleni, postanowiliśmy wybrać się tam ponownie. Tym razem chętnych na wyjazd znalazło się znacznie więcej, zapowiadało się zatem wesoło. Ponownie zatrzymaliśmy się w pensjonacie Aneta w Doubravie, gdzie wieczorami grillowaliśmy, spożywaliśmy pyszne czeskie piwko i skakaliśmy na trampolinie. Udało nam się nawet załapać na…

TANIO W GÓRY, czyli Czeski Raj

Ponieważ zrezygnowaliśmy z długiego wyjazdu urlopowego w tym roku, zaczęłam szukać kolejnego miejsca na weekendowy wypad. Chcieliśmy wybrać się w góry. Z Sudetami nie mieliśmy najlepszych skojarzeń – bardzo drogo (a wyjazd z konserwami raczej nas nie interesował), pełno ludzi, oznakowanie szlaków pozostawiało wiele do życzenia. Wybraliśmy zatem położony jedynie 60 kilometrów dalej Czeski Raj.…

CUDZE CHWALICIE – SWEGO NIE ZNACIE, czyli Kolorowe Jeziorka

Nie mając szczególnych planów na weekend, na który zapowiadano piękną pogodę, zaczęłam poszukiwać (jak zwykle w Internecie) potencjalnego miejsca na jednodniowy wypad. Warunek był jeden –możliwość dojazdu do miejsca w ciągu maksymalnie półtorej-dwóch godzin. I tak właśnie natrafiłam na informacje o Kolorowych Jeziorkach, położonych w pobliżu Kamiennej Góry. Na dzień wyjazdu wybraliśmy sobotę w godzinach…